sobota, 31 października 2015

Od Kiary - CD. opowiadanie Anabeth

Stanęłam do walki z brunetką, czyli jak się okazało Sara, wystawiła Seedot'a, ja oczywiście wystawiłam Nidorana.
-Seedot Power Whip!- krzyknęła.
-Nidorana unik i Toxic Spikes!- pokemon zaczął atakować. Seedot zatoczył się do tyłu, udało się otruć przeciwnika.
-Seedot, nie poddawaj się, Energy Ball!
-Nidorana unik i Acid Armor!- pokemon posłusznie wykonał wszystkie polecenia. Pokemon przeciwniczki oberwał z powodu trucizny.
-Seedot Bullet Seed!- krzyknęła Sara.
-Nidorana unik i Toxic Spikes!
-Unik!-krzyknęła dziewczyna, jednak jej pokemon był za bardzo osłabiony i nie dał rady wykonać polecenia. Seedpt padł nie zdolny do walki. Sara schowała pokemona i naburmuszona podeszła do swojej koleżanki. Schowałam Nidorane do pokeballa i podeszłam do Anabeth i przybiłyśmy piątki.
-To gdzie teraz?- spytałam.
-Może pochodzimy po lesie? Może złapiemy jakieś pokemony?
-Dobry pomysł.- ruszyłyśmy przed siebie rozmawiając o różnych rzeczach, głównie o pokemonach. Po chwili coś zaszeleściło w krzakach i przed nami wyskoczył Riolu!
-Nidoran do mnie!- krzyknęłam, pokemon posłusznie stawił się do walki. Nidorana zaatakowała Toxic Spikes i Riolu oberwał, następnie zaatakował Focus Punch, Nidorana zrobiła udany unik i zaatakowała Toxic, Riolu uniknął ataku i zaatakował Seismic Toss, Nidorana trochę dostała ale jeszcze zaatakowała Toxic Spikes i Riolu upadł niezdolny do walki. Szybko rzuciłam w jego stronę pokeball. Chwilę czekałam w napięciu ale nic się nie wydarzyło. Czyli złapał Riolu! Radosna podbiegłam i wzięłam pokeball.
-Złapała Riolu!- krzyknęłam i triumfalnie podniosłam rękę do góry w której trzymałam pokeball.

<Anabeth?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz